HOME   NOWOŚCI   BIOGRAM   RZEŹBA   ODLEWY   WIERSZE   PERFORMANCE  @MAIL

 

                 

 
 

 Fine Arts - Katalog Witryn Artystycznych

 
 

http://www.myspace.com/kamilsipowicz

 
 
 

Sygnowane aluminiowe odlewy rzeźby Jeździec apokalipsy, (wymiar 15/14cm.) można zakupić w Warszawie w galerii mebli - ul. Jasna 10 (na przeciwko Filharmonii) godz. otwarcia. Pn. - Pt. 10-18; Sob. 11-15

 

aby zobaczyć aluminiowe odlewy rzeźb, kliknij tutaj

  
   
  

Ścieżka, w ogrodzie, wśród rzeźb prowadzi do pawilonu. Galeria dzieł Kamila.. Nie widać malarskiego czy rzeźbiarskiego nieporządku, rozrzuconych farb czy śladów rzeźbienia. Nie powstał tu żaden obraz ani rzeźba. Sipowicz maluje w studio na Warmii. Bliscy mu są artyści prymitywni, dzicy, aborygeni, Indianie, twórcy ludowi, czarni czarownicy tworzący magiczne totemy i idole. Jak to kiedyś powiedział Edward Krasiński: "sztuka jest zbyt poważną sprawą, żeby ją robili artyści".

 

Malować zaczął w Monachium gdzie był na filozoficznym stypendium doktoranckim z warszawskiej Akademii Teologii Katolickiej. Potem przeniósł się do Berlina Zachodniego, gdzie mieszkał z przerwami 5-6 lat. Studiował na Wolnym Uniwersytecie Berlina i brał czynny udział w szalonym życiu na Kreuzbergu. Pierwsze powstały "Arki przymierza". Wystawiał je w galerii żydowskiej Tipheret, Instytucie naukowym im. Kocha , czy kultowych miejscach spotkań berlińskiej bohemy jak Cafe Central. Tam zaprzyjaźnił się z Davidem Bowie i Lou Reedem.

 

Fascynuje się religią a właściwie wieloma religiami w sposób czynny i bierny. Brał udział przez ostatnie 6 lat w "odosobnieniach" w klasztorze bön (odmiany prabuddyzmu) w Nepalu. Tam przyszedł mu do głowy pomysł na serie mandal. Swoje własne. Tworzone poza obowiązującym kanonem przedstawień. Jego mandale bardziej przypominają układy scalone niż te tworzone przez mnichów. Razem z nimi powstał cykl "Czterech jeźdźców Apokalipsy". Na dwa dni przed pamiętnym 11 września namalował na jednym z nich płonący wieżowiec i lecący samolot.

 

Projekt z 2003 roku to rzeźby - idole. Trójwymiarowa wersja obrazów. Przedstawiają figury z mitologii greckiej, hinduskiej, z obszaru wielu kultur. Dla nich tworzy własne wyobrażenia - Siwy, Jeźdźców Apokalipsy, Kryszny, Syzyfa, Kybele, Medei, Mesaliny, Baala, Kaliguli czy Mojry Atropos przecinającej nić życia. Z podziwu dla sztuki pierwotnej wyrosły toporne, drewniane posągi. Może w przyszłości powstaną także w innych materiałach i większej skali. Wtedy chciałby je ustawić na rogatkach miast jako znaki witające/ żegnające podróżnych.
Forma, zarzeka się artysta, nie jest ważna sama dla siebie, liczy się idea. Tak jak w sztuce prymitywnej nie chodzi o to czy dzieło jest piękne, przyjemne dla oczu tylko czy posiada moc.

 

     

 

Artystę interesuje zderzenie symboli zamierzchłych kultur ze współczesnymi. Swoje rzeźby chce umieścić w szerszym kontekście niż przestrzeń galerii czy własnego ogrodu", "Baala" w kościele, "Molocha" w banku a "Messalinę" sfotografować wśród prostytutek. Ustawienie w przestrzeni publicznej "gdzie totemami są samochody, komputery, telefony komórkowe, wieżowce" ma być rodzajem konfrontacji dwóch cywilizacji. Martwych totemów dawnych kultur z totemami dzisiejszymi. To im, ludzie, nieświadomie oddają bałwochwalczą cześć jak dawnym bałwanom. One organizują im życie. "Moim celem -mówi Sipowicz -jest zderzenie z idolatrią współczesnego świata czyli z monitorami, telefonami, komputerami. Ośrodkami świata wokół którego dziś koncentruje się życie a ludzie/społeczeństwa jak opiłki wokół tego się organizują." Rola artysty to pobudzenie do myślenia innych - nieświadomych przyczyn swoich zachowań, tego co jest motorem ich działania. Poprzez powrót do przeszłości następuje zwrócenie uwagi na fetysze współczesnego świata. Oczywiście w tej konfrontacji zakłada się pewien paradoks- żeby ją zrozumieć trzeba umieć odczytać te dawne symbole. Nie mogą być one dla nas tak całkiem martwe, zapomniane.

 

     

 
Tekst: Katarzyna Mackiewicz
 
 
 

  
 
 

.......... zobacz również...........

 
 

   

 
 
 
 
 

www.kamilsipowicz.pl
projekt i wykonanie: Maciek Wicherkiewicz
© 2004-2007 Wszystkie prawa zastrzeżone