Fascynacja kulturą i mitologiami Wschodu, światami kipiącymi halucynogenną roślinnością, wizjami duchowego pogranicza i cielesnych ekstaz, z rożnym natężeniem powraca wciąż na nowo w tworczości poetyckiej i dokonaniach artystycznych Kamila Sipowicza. Rzeczywistość społeczno-polityczna opatrzyła je swoistym, aktualnym komentarzem. Na pozycję artysty jako orędownika i herolda ruchu wolnych konopi mocno wpływają kontrowersje kulturowe, blogerskie przepychanki i mimowolny sponsoring lokalnych prokuratur. TRANSMANDALE są próbą rekonstrukcji tybetańskiego aktu medytacyjnego, który, inaczej niż w swym pierwowzorze, zamiast stanu relaksacji i wytchnienia, wnosi aurę lęku i niepokoju. Czytaj dalej...

Andrzej Wajs

Na początku nowego milenium znalazłem się u podnóży Himalajów w tybetańskim klasztorze tradycji Bön. Bön łączy w swych naukach wyrafinowane techniki służące oświeceniu oraz środkowoazjatycki pierwotny szamanizm. Na zakończenie pobytu mnisi podarowali reprodukcje dwudziestu mandali zdobiących powałę ich klasztoru. MANDALA to najkrócej mówiąc mistyczny rysunek z kwadratów i kół, symboli i sił kosmicznych, który jest używany jako środek pomocniczy w medytacji. W Polsce użyłem podstawowych form tych mandali, lecz dodałem własne elementy, Kolory w większości nich namalowała Kora. Czytaj dalej...

Kamil Sipowicz

Z podziwu dla sztuki pierwotnej wyrosły toporne, drewniane posągi. Może w przyszłości powstaną także w innych materiałach i większej skali. Wtedy chciałby je ustawić na rogatkach miast jako znaki witające/żegnające podróżnych. Czytaj dalej...

Katarzyna Mackiewicz

Dzieciom, ale pewno i niektórym dorosłym te rzeźby skojarzą się ze statkami kosmicznymi, przybyszami z innych planet. Może po prostu łączą archaiczność z nowoczesnością...”

Radosław Mleczko
Przewiń do góry